Sesje rodzinne – fotografia relacji
Mam wrażenie, że szczególnie mamy spędzają całe dzieciństwo swoich dzieci po drugiej stronie aparatu. To one robią zdjęcia podczas wakacji, spacerów, urodzin i zwykłych codziennych chwil. Potem okazuje się, że w rodzinnych albumach są wszyscy, tylko nie one.
Bardzo chciałabym, żeby za kilka czy kilkanaście lat żadne dziecko nie musiało pytać:
„Mamo, a dlaczego ciebie nie ma na żadnych zdjęciach?”
Bo jesteś częścią tej historii tak samo jak wszyscy pozostali. A może nawet bardziej niż ktokolwiek inny. I właśnie dlatego warto czasem pozwolić komuś innemu zadbać o uwiecznienie tych wspomnień 🙂
Znajdziecie tu kilka wybranych kadrów i całych materiałów z moich sesji rodzinnych oraz brzuszkowych. Tylko tyle – i aż tyle – bo przez lata powstało ich znacznie więcej. Coraz częściej jednak rodzice decydują się zostawić zdjęcia dzieci dla siebie, bez pokazywania publicznie w internecie, dlatego nowe realizacje pokazuję głównie prywatnie na Waszą prośbę, za zgodą rodzin.
Jeśli macie ochotę zobaczyć, jak wygląda więcej wykonanych przez nas sesji rodzinnych, w tym te najnowsze – po prostu napiszcie, udostępnimy je Wam prywatnie🤍







Zobacz, co mówią o mnie inne rodziny
My: „synku, miałeś dzisiaj dobry dzień, super humorek”. Synek „Tak, bo przyszła pani fotograf. Zrobiła takie ładne zdjęcia, że jak je widziałem to chciałem skakać”
Awww przepiękne te zdjęcia! I jak dużo! I jak szybko! Wspaniała współpraca
Śliczne dzięki!
Ania i Szymon – sesja rodzinna z małymi dziećmi
JULAAAA ![]()
![]()
Fantastyczne są te zdjęcia! Wow, PIĘKNE!
Ola i Janek – sesja rodzinna z niemowlakiem
Jak chcecie sesje ciążową, ślubną czy nawet wizerunkową to idźcie do Julki, bo robi to świetnie! Wprowadza wspaniałą atmosferę, ma mnóstwo pomysłów i uważnie słucha czego kto potrzebuje!
Marta – sesja ciążowa
Dziękujemy za przepiękne zdjęcia!!! Niesamowite jak udało Ci się uchwycić tyle pięknych momentów! A to wszystko w takiej przyjemnej atmosferze – nawet po sesji rozmawialiśmy, że czuliśmy się bardzo komfortowo i był to taki po prostu przyjemny poranek. I to bardzo widać na tych zdjęciach. Naprawdę potrafisz “wyluzować” człowieka przed aparatem :)) No nie mam słów, baardzo się cieszę, że udało się tę sesję zorganizować.
Gabi i Jonas – sesja rodzinna z niemowlakiem i dzieckiem
Jej ale piękna pamiątka!
cudne są te z córeczką z parku!!! I te moje i Michała jak się kręcimy na placu Grzybowskim! No wszystkie super ![]()
Klaudia i Michał – sesja rodzinna z małym dzieckiem
A może coś Cię nurtuje?
Jak się ubrać na sesje rodzinną?
Tak, żebyście się dobrze czuli! Naszykuj kilka opcji, bez dużych nadruków i logo. Nie musicie być ubrani identycznie (chyba, że chcecie) – wystarczy, że kolory do siebie pasują komplementarnie. Jeśli masz wątpliwości, napisz do mnie – chętnie doradzę.
A co jak dziecko będzie miało ciężką noc / rozchoruje się?
Zdarza się i rozumiem to – i nie jest to koniec świata. Odezwij się, a przełożymy termin (w przypadku odwołanej sesji studyjnej będzie trzeba tylko uiścić opłatę za studio).
Nie wiem, o której wypadnie dziecku drzemka, więc nie wiem na którą godzinę się umówić?
Jeśli to sesja domowa lub plenerowa, umówmy się na jakiś zarys czasowy, a dokładną godzinę zdjęć możemy ustalić dzień wcześniej, a potwierdzić tego samego dnia rano.
Czy mogę nakarmić dziecko w trakcie zdjęć?
Oczywiście – i nie musisz mnie uprzedzać ani wychodzić do drugiego pokoju. To naturalne. Chcesz – fotografuję. Nie chcesz – odkładam aparat i czekam.
Ile trwa sesja domowa lub plenerowa?
Tyle, ile potrzebujecie. Baza to ok. 2 godziny, ale jeśli dziecko potrzebuje przerwy, jedzenia albo drzemki – nigdzie się nie śpieszę. Jestem u Was i mam czas, przedłużenie jest bezpłatne.
Chciałabym sesję w domu, ale nie mam czasu dokładnie sprzątać…
Uwierz mi, rozumiem doskonale. Na pewno nie sprzątaj na pokaz 🙂 Zależy mi na Waszym prawdziwym domu, nie na showroomie. Możesz wrzucić do jednego pokoju cały zbędny bałagan, a jak coś jeszcze będzie wymagało zmiany, to zrobimy to wspólnie na miejscu.
A co jak dziecko będzie marudzić albo płakać?
Nie śpieszymy się i nie stresujemy. Czekamy, tulimy, próbujemy jeszcze raz. A starsze dzieci umiem przekonać do aparatu 🙂
Masz inne wątpliwości? Po prostu napisz. Po to tu jestem 🙂
Sesje rodzinne i sesje brzuszkowe w Warszawie i okolicach
Jeśli na myśl o rodzinnej sesji zdjęciowej od razu widzisz przed oczami wymuszone uśmiechy, niezadowolone dzieci i partnera pytającego co pięć minut, czy to już koniec – spokojnie. To nie u mnie.
Od lat fotografuję rodziny i wiem, że większość osób staje przed obiektywem najwyżej kilka razy w życiu. Bardzo często słyszę na początku, że ktoś nie lubi zdjęć, nie potrafi pozować albo, że dzieci na pewno nie będą współpracować. A potem okazuje się, że wystarczy stworzyć odpowiednią atmosferę i wszyscy po prostu zaczynają być sobą. A to na tym mi zależy i to chcę złapać aparatem.
Nie zależy mi na tym, żeby tylko ustawić Was w idealnym świetle i kazać patrzeć w obiektyw. Jasne, czasem dam wskazówki gdzie stanąć, by było korzystnie, ale bardziej interesuje mnie to, jak przytulacie dziecko, jak łapiecie się za ręce podczas spaceru albo jak Wasz maluch pokazuje mi swoją ulubioną zabawkę. To właśnie te momenty najczęściej okazują się najcenniejsze po kilku czy kilkunastu latach.
Naturalna sesja rodzinna bez udawania
Nie oczekuję od dzieci, że będą grzecznie siedzieć i uśmiechać się wtedy, kiedy o to poproszę. Szczerze mówiąc, byłoby to nawet trochę nudne. Dzieci bywają nieśmiałe, mają swoje humory, potrzebują czasu, żeby oswoić nową sytuację. Albo wręcz przeciwnie, są żywiołowe, odważne i pchają paluszki w obiektyw. Czasem biegają, czasem się złoszczą, czasem płaczą. I naprawdę nie jest to dla mnie problem.
Jako rodzice często martwicie się takimi rzeczami dużo bardziej niż ja. Dla mnie to po prostu część rodzinnego życia. Nie przychodzę fotografować idealnej wersji Waszej rodziny. Fotografuję Was takich, jacy jesteście. Bo Wy też chciecie zapamiętać prawdziwych Was, a nie wersje wykreowaną przez fotografkę.
Sesje rodzinne z niemowlakami
Odkąd sama zostałam mamą, jeszcze bardziej zrozumiałam wartość rodzinnych zdjęć. Jednocześnie zrozumiałam też, jak niewiele wspólnego z rzeczywistością mają wszystkie plany, które tworzymy sobie przed wyjściem z domu.
Dlatego podczas sesji zostawiam sobie odpowiednio dużo czasu. Jeśli niemowlak będzie potrzebował karmienia, przewijania albo drzemki, po prostu to uwzględnimy. Nie będę patrzeć nerwowo na zegarek ani poganiać Was dlatego, że maluch postanowił zasnąć właśnie teraz.
Dobrze wiem, że czasem drzemka jest ważniejsza niż zdjęcia. A paradoksalnie właśnie dzięki temu, że nie próbujemy wszystkiego kontrolować, sesja przebiega spokojniej i kończy się lepszymi fotografiami.
Sesja brzuszkowa, do której będziecie wracać za lata
Ciąża często ciągnie się w nieskończoność, a potem nagle okazuje się, że minęła w mgnieniu oka.
Dlatego sesje brzuszkowe traktuję bardziej jak zapis pewnego etapu życia niż fotograficzną produkcję. Nie musicie mieć kilku sukienek, profesjonalnego makijażu ani doświadczenia przed aparatem.
Za kilka lat prawdopodobnie nie będziecie pamiętać, co mieliście wtedy na sobie. Za to będziecie pamiętać oczekiwanie, emocje i ekscytację przed pojawieniem się nowego członka rodziny.
Bez zdjęć zapomnisz o tym szybciej, niż myślisz
Mam wrażenie, że rodzicielstwo składa się z tysięcy małych chwil, które w danym momencie wydają się zupełnie zwyczajne. Kolejny spacer. Kolejne przytulenie. Kolejne zasypianie na ramieniu.
A potem nagle okazuje się, że dziecko już nie mieści się w zgięciu łokcia, nie mówi swoim śmiesznym językiem i nie zasypia w ten sam sposób co jeszcze kilka miesięcy wcześniej.
Właśnie dlatego tak bardzo wierzę w rodzinne fotografie. Nie dlatego, że pokazują, jak wyglądaliśmy. Bardziej dlatego, że przypominają, jak wyglądało nasze życie.
Jeśli czujecie, że to dobry moment, żeby zatrzymać kawałek Waszej historii, będzie mi bardzo miło Was poznać.

















